Link to KF Facebook

Marsz Sybiraków


słowa Marian Jonkajtys

Z miast kresowych, wschodnich osad i wsi,
z rezydencji, białych dworków i chat,
myśmy wciąż do Niepodległej szli,
szli z uporem, ponad dwieście lat.

Wydłużyli drogę carscy kaci.
Przez Syberię wiódł najkrótszy szlak
i w kajdankach szli Konfederaci
mogiłami znacząc polski trakt…

Z Insurekcji Kościuszkowskiej, z powstań dwóch,
szkół, barykad Warszawy i Łodzi,
Konradowski unosił się duch
i nam w marszu do Polski przewodził.

A myśmy szli i szli – dziesiątkowani!
Przez tajgę, stepy – plątaniną dróg!
A myśmy szli i szli, i szli – niepokonani!
Aż „Cud nad Wisłą” darował nam Bóg!

Z miast kresowych, wschodnich osad i wsi,
szkół, urzędów, kamienic, i chat,
myśmy znów do Niepodległej szli,
jak z zaboru, sprzed dwudziestu lat.

Bo od września, od siedemnastego,
dłuższą drogą znów szedł każdy z nas,
przez lód spod bieguna północnego,
przez Łubiankę, przez Katyński Las!

Na nieludzkiej ziemi znowu polski trakt
wyznaczyły bezimienne krzyże…
Nie zatrzymał nas czerwony kat,
bo przed nami Polska – coraz bliżej!

I myśmy szli i szli – dziesiątkowani!
Choć zdradą pragnął nas podzielić wróg…
i przez Ludową przeszliśmy – niepokonani
aż Wolną Polskę raczył wrócić Bóg!!!




March of the Sybiraks


lyrics Marian Jonkajtys  -  translated

From borderland towns, eastern settlements and villages,
from homes, white mansions and cottages,
for our independence we continued to trek.
Stubbornly, we trekked for over 200 years.

Tsarist executioners lengthened the march.
Siberia was the shortest route
where Confederates walked in chains,
graves marking our Polish route.


From Kosciuszko’s Insurrection, from two further uprisings,
the spirit of Konrad surged
in schools, on barricades of Warsaw and Łódź,
and led us in our fight for Poland.

But we trudged and trudged - decimated!
Through taigas, steppes – a labyrinth of roads!
But we trekked and trekked, and trekked – undefeated!
Until God blessed us with the “Miracle on the Vistula”!

From borderland towns, eastern settlements and villages,
from schools, offices, houses and cottages,
we trekked again for Independence,
from partition, 20 years earlier.

Because from September, from the 17th,
each of us trekked the long route again,
through ice sweeping from the North,
Through Łubianka, through the Forest of Katyń!

On inhuman soil Polish footprints return
marked out by crosses with no names ...
The Red slayer did not stop us,
Because before us lies Poland – ever nearer!

And we trudged and trudged – though exhausted!
And despite enemy enticements to treachery ...
we survived the Socialist realm - undefeated
until God deigned to restore Poland free.










































Kresy Family